Dlaczego publikowanie kolejnych wizualizacji inwestycji nie wystarczy i jak budować komunikację, która pokazuje coś więcej niż metraż, cenę i liczbę pokoi.
Wchodzimy na profil dewelopera. Widzimy wizualizację budynku, kolejny rzut mieszkania, informację o dostępnych lokalach i post przypominający o trwającej sprzedaży. Wszystko wygląda poprawnie. Inwestycja jest pokazana, najważniejsze informacje są dostępne, a komunikacja spełnia swoje podstawowe zadanie.
Tylko czy właśnie tego oczekuje dzisiaj odbiorca?
Problem nie polega na tym, że wizualizacje, rzuty mieszkań czy informacje o sprzedaży są niepotrzebne. Są ważną częścią komunikacji. Problem zaczyna się wtedy, kiedy stają się jej jedynym elementem. Profil dewelopera zaczyna przypominać katalog, w którym kolejne publikacje różnią się jedynie zdjęciem, metrażem i numerem mieszkania.
A przecież mieszkanie to coś więcej niż liczba metrów kwadratowych.
To miejsce, w którym ktoś będzie zaczynał dzień, wracał po pracy, spędzał czas z rodziną, odpoczywał i budował swoją codzienność. I właśnie tę szerszą perspektywę warto pokazać w social mediach.
Co właściwie sprzedaje deweloper?
Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się prosta. Deweloper sprzedaje mieszkania.
Kiedy jednak spojrzymy na proces zakupowy szerzej, okazuje się, że klient nie kupuje wyłącznie konkretnego lokalu. Kupuje również lokalizację, standard, wygodę, bezpieczeństwo, otoczenie i wizję przyszłego życia.
Dlatego komunikacja inwestycji nie powinna odpowiadać wyłącznie na pytanie: „Jak wygląda mieszkanie?”. Powinna również pokazywać, jak może wyglądać życie w tym miejscu, co znajduje się w okolicy, dlaczego warto tutaj zamieszkać i kto stoi za realizacją inwestycji.
Social media są jednym z najlepszych miejsc, aby tę historię opowiedzieć.
Wizualizacja to dopiero początek
Wizualizacje są ważnym elementem komunikacji inwestycji. Pozwalają pokazać architekturę, przedstawić wnętrza i pomóc odbiorcy wyobrazić sobie miejsce, które dopiero powstaje.
Sama wizualizacja nie musi jednak być końcem komunikatu. Może być jego początkiem.
Ten sam render możemy wykorzystać do pokazania funkcjonalności mieszkania, opowiedzenia o zastosowanych materiałach, przedstawienia konkretnego rozwiązania architektonicznego czy pokazania, jak zaprojektowano przestrzeń z myślą o codziennych potrzebach mieszkańców.
Możemy również wyjść poza samo mieszkanie i opowiedzieć o widoku z okna, otoczeniu budynku czy charakterze całej inwestycji.
To wciąż ten sam projekt. Zmienia się jedynie sposób, w jaki o nim opowiadamy.
Osiedle to nie tylko budynek
Jednym z największych potencjałów komunikacji dewelopera jest to, co znajduje się poza samym mieszkaniem.
Park kilka minut od inwestycji. Lokalna kawiarnia. Restauracja, do której można wybrać się wieczorem. Szkoła, przedszkole, ścieżka rowerowa, przystanek czy miejsce na weekendowy spacer.
Wszystkie te elementy wpływają na decyzję o zakupie.
Dlatego zamiast ograniczać komunikację do hasła „świetna lokalizacja”, warto tę lokalizację pokazać. Można przygotować serię materiałów prezentujących najbliższą okolicę, stworzyć mapę ważnych punktów, pokazać codzienną trasę do centrum albo opowiedzieć o miejscach, które mogą stać się częścią życia przyszłych mieszkańców.
W ten sposób inwestycja przestaje być anonimowym budynkiem. Zaczyna mieć swoje miejsce, charakter i kontekst.
Pokaż ludzi, którzy stoją za inwestycją
Deweloperzy bardzo dobrze pokazują swoje projekty, ale znacznie rzadziej pokazują ludzi, którzy za nimi stoją.
Architekta. Projektanta. Kierownika budowy. Doradcę klienta. Zespół odpowiedzialny za realizację inwestycji.
A przecież każda inwestycja jest efektem pracy konkretnych osób. Ich doświadczenie, wiedza i sposób pracy również budują zaufanie do marki.
Nie każdy post musi więc mówić o dostępnych mieszkaniach. Czasami znacznie ciekawsze może być pokazanie człowieka, który odpowiada za konkretny element projektu, opowiedzenie o procesie powstawania inwestycji albo przedstawienie decyzji, które stoją za jej finalnym kształtem.
Dzięki temu marka staje się bardziej ludzka i wiarygodna.
Nie każda publikacja musi sprzedawać
To jeden z ważniejszych elementów dobrej komunikacji.
Jeżeli każda publikacja kończy się komunikatem „sprawdź dostępne mieszkania”, „skontaktuj się z nami” albo „zarezerwuj lokal”, profil szybko zaczyna przypominać kolejną powierzchnię reklamową.
Social media mogą pełnić znacznie większą funkcję.
Mogą budować zainteresowanie, edukować, prezentować ekspertów, przedstawiać inwestycję, pokazywać lokalizację i odpowiadać na pytania przyszłych mieszkańców. Mogą również budować rozpoznawalność samego dewelopera.
To szczególnie ważne w branży nieruchomości, gdzie decyzja zakupowa rzadko podejmowana jest po jednym kontakcie z marką.
Klient może zobaczyć inwestycję dzisiaj, zapamiętać ją, wrócić do niej za kilka tygodni, sprawdzić stronę internetową, porównać ją z innymi projektami i dopiero wtedy skontaktować się z działem sprzedaży.
Zaprojektuj komunikację, nie pojedyncze posty
Dobra komunikacja dewelopera nie zaczyna się od pytania: „Co opublikujemy w tym tygodniu?”.
Zaczyna się od określenia, co marka chce powiedzieć, komu chce to powiedzieć i jakie miejsce zajmuje na rynku.
Dopiero później pojawiają się konkretne formaty, grafiki, zdjęcia i materiały video.
Warto więc stworzyć kilka głównych obszarów komunikacji. Jednym z nich może być sama inwestycja — jej architektura, mieszkania, wnętrza, standard i udogodnienia. Kolejnym lokalizacja, czyli okolica, komunikacja, gastronomia, natura i codzienne życie.
Do tego dochodzą ludzie, proces realizacji oraz treści związane ze stylem życia.
Taki podział pozwala uniknąć sytuacji, w której profil staje się zbiorem przypadkowych publikacji. Zamiast tego tworzy spójną historię inwestycji i marki.
Design ma tutaj znaczenie
Strategia komunikacji to jedno. Sposób jej pokazania to drugie.
W przypadku deweloperów łatwo wpaść w schemat: render, render, rzut mieszkania, render, promocja. Nawet dobra inwestycja może w takim układzie zacząć wyglądać jak jedna z wielu.
Dlatego warto stworzyć system wizualny, który pozwoli różnicować treści, ale jednocześnie zachować rozpoznawalność marki.
Typografia, kolorystyka, fotografia, sposób kadrowania, animacja czy video powinny tworzyć spójną całość. Nie chodzi o to, żeby każda grafika wyglądała identycznie. Chodzi o to, żeby każda była rozpoznawalna jako część tej samej marki.
Dobrze zaprojektowana komunikacja nie tylko przekazuje informację. Buduje również określone skojarzenia z inwestycją.
A co ze sprzedażą?
Wszystko, o czym piszemy, nadal prowadzi do sprzedaży. Tylko nie zawsze bezpośrednio.
Klient potrzebuje czasu. Najpierw zauważa inwestycję. Później zaczyna ją kojarzyć. Sprawdza lokalizację, porównuje ją z innymi projektami, czyta informacje, wraca na stronę i obserwuje profil.
Dopiero później może zdecydować się na kontakt.
Social media są więc jednym z elementów całej drogi klienta. Nie muszą sprzedać mieszkania jednym postem. Ich zadaniem może być sprawienie, że odbiorca zainteresuje się inwestycją i będzie chciał dowiedzieć się o niej więcej.
To różnica między publikowaniem treści a budowaniem komunikacji.
Zacznij od pytania „dlaczego?”
Przy projektowaniu komunikacji dewelopera warto zadać sobie jedno proste pytanie:
Dlaczego ktoś miałby chcieć tutaj zamieszkać?
Nie chodzi o to, żeby pominąć metraż, cenę, liczbę pokoi czy standard. Te informacje są ważne i zawsze będą częścią procesu sprzedażowego.
Ale nie powinny być jedyną historią, którą marka opowiada.
Najpierw warto pokazać, dlaczego dana inwestycja może mieć znaczenie dla konkretnego człowieka. Co oferuje poza samym mieszkaniem? Jak wygląda jej otoczenie? Co wyróżnia architekturę? Jak może wyglądać codzienność przyszłych mieszkańców?
Dobre social media nie powinny być katalogiem mieszkań.
Powinny pomagać odbiorcy zobaczyć miejsce, ludzi i życie, które stoją za inwestycją.
Deweloper nie sprzedaje tylko metrów kwadratowych.
Sprzedaje miejsce, w którym ktoś chce zacząć kolejny rozdział swojego życia.